piątek, 21 marca 2014

Rozdział 3 - "Bu!" [Laura]

Minął cały miesiąc od pamiętnego czytania horroru. Pomiędzy mną, a Draco nic się nie zmieniło. Czasami obrzucamy się wyzwiskami, ale mam wrażenie, że robimy rzadziej niż wcześniej. Nie żeby mi to przeszkadzało.
Od tamtej pory nie widziałam się z Ann. Staram się nie myśleć o tym, że chodzi z Ronem. A przynajmniej on się jej podoba...
Szłam sobie właśnie z moimi kochanymi bliźniakami, kiedy spotkaliśmy Harry'ego Pottera we własnej osobie! Przed chwilą skończyliśmy kolejny dowcip, więc nie bardzo miałam ochotę na zabawę. Obrzuciliśmy go tylko kpiącym spojrzeniem i poszliśmy dalej. Chyba nie zainteresował się nami za bardzo.
Nagle przypomniałam sobie o urodzinach Ann. Miały być za tydzień w sobotę (był czwartek). Na szczęście, w ten weekend miał odbyć się wypad do Hogsmeade. Zdążę jej coś kupić.
Dzień nie był jakiś szczególny. Żadnych przypałów ze strony Rona ani nikogo innego. Trochę smutne.
Jednak niesiona niewytłumaczalnym przeczucie, poszłam do biblioteki. Tym razem nie było ze mną bliźniaków. Poszperałam między moimi ulubionymi regałami (magiczne stworzenia) i skierowałam się do stolików. Tam czekała na mnie niespodzianka. Nic inny jak Draco siedział przy jednym z blatów. Studiował książką od eliksirów, notując coś co jakiś czas. Cicho podeszłam do niego. Nie zauważył mnie. Uśmiechnęłam się złośliwie. Hehe... Nachyliłam się do jego ucha i szepnęłam:
- Bu.
Podskoczył na krześle, a pióro wypadło z jego dłoni. Zaczęłam się śmiać, ale uciszyło mnie groźne spojrzenie pani Pince. Teraz wydawałam z siebie tylko zduszony chichot. Draco patrzył na mnie obrażony. Chyba nie spodobała się mu moja niespodzianka. Uśmiechnęłam się pojednawczo, a po chwili on odwzajemnił ten gest. Oboje zachichotaliśmy. To świadczyło o tym, jak bardzo zmieniła się nasza relacja. Wcześniej obrzucilibyśmy się najróżniejszymi obelga, a teraz razem się śmialiśmy. Zabawne.
- Dobry był ten twój żart. - pochwalił mnie, nieświadomie sprawiając mi ogromną przyjemność. Nawet on docenił mój pomysł! - Jednak chyba musimy się zabrać za ten projekt. - wskazał na pergamin z jego zapiskami. Muszę przyznać, że ma naprawdę ładny charakter pisma. Pokiwałam głową. Miał rację. Do świąt zostało nie tak dużo czasu, a projekt wymagał sporo czasu i wysiłku.
Nagle, niespodziewanie dla samej siebie, wypaliłam:
- Czy pomożesz mi w sobotę wybrać prezent dla Ann? - spojrzał na mnie zdumiony. A chwilę później zdumienie przerodziło się w uśmiech.
- Oczywiście - zgodził się i zaczęliśmy pracę.

~~~~~~~~~~

Taki rozdział na początek weekendu. ^^ Nagłówek, który widzicie wykonałam ja z sugestiami Limonki (jak również z niewielką pomocą). :3 Mam nadzieję, że się wam spodobało i zapraszam do komentowania! :D

2 komentarze:

  1. Wspaniałe nagłówek głównie "Bu!" super. Życzę duuuuużo wny i liczę na więcej. Pozdrawiam Limonka ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudniaszczy ten nagłówek :D A z Draco uczyniłaś takiego słodziaka, że ja nie mogę....*q* (fanka). Szkoda tylko, że tak krótko, ale chyba się zaczynam do tego przyzwyczajać xd Jak zawsze weny i pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń